Odbył się Zjazd WiS – 15.06.2019 r., Warszawa, ul. Rakowiecka 30

Otrzymaliśmy zdjęcia ze zjazdu ogólnopolskiego WiS w Warszawie
ul. Rakowiecka 30 w dniu 15.06.2019 r., godz. 12:00 i felieton sympatyka WiS z Targówka w Warszawie, który zrealacjonował atmosferę i Zjazdu Ogólnopolskiego WiS. Bez retuszu i poprawek prezentujemy materiał ku refleksji.

Redakcja – Administracja Czytaj dalej Odbył się Zjazd WiS – 15.06.2019 r., Warszawa, ul. Rakowiecka 30

Drodzy Koledzy!

Dziękuje Wam za przyjazd na to partyjne spotkanie, w szczególności dziękuje tym którzy do tego spotkania doprowadzili

Ze względów medycznych nie ma mnie wśród Was. Jest to konwencja programowa, obrady członków naszej Partii, ale to nie jest Zgromadzenie Ogólne jako główna władza statutowa. Nie jest, bo wielu członków i kół nie zostało według statutu powiadomionych i nie jest bo co innego są liderzy kół, ale to koła pod przewodem liderów mają na Zgromadzenie Ogólne wybrać swoich delegatów w proporcji ustalonej do wielkości koła.

Na tej konwencji motecie koledzy krytykować moją działalność przewodniczącego, możecie korzystając z naszego wolnościowego statutu ustanawiać rótne nieformalne struktury pomocnicze służące rozwojowi partii Wolni i Solidarni.

Jednakże nie możecie wybierać władz statutowych ani zmieniać bardzo dobrego statutu.

To tyle zasadniczych spraw porządkowych.

Ważniejsze są nasze ideowe i polityczne zamiary. Wszystkich waszych porad wysłucham z uwagą. Główną polityczną bieżącą rolą naszej Partii jest niwelacja niszczących podziałów w narodzie. Będziemy starali się to robić w najbliższych wyborach parlamentarnych. Ja prowadzę zaawansowane – niestety poufne, rozmowy na wysokim szczeblu. Ich celem jest poza niwelacją narodowego podziału zaistnienie naszej Partii w szerokiej świadomości społecznej przez start, choć nie samodzielny w wyborach.

Nasze długo falowe zamiary są jeszcze ważniejsze. Proponujemy nowy ustrój solidaryzm, proponujemy nowy kształt Europy od Atlantyku do Pacyfiku, gdyż tylko taka Europa w przyjaźni ze Stanami Zjednoczonymi będzie wstanie obronić swe wielosetletnie przywództwo w świecie.

Proponujemy też naprawdę nową Konstytucję dla Rzeczpospolitej – naszego drogiego państwa. Konstytucje na miarę XXI wieku.

Proszę was koledzy o poważne potraktowanie moich uwag. Obiecuje wzajemność. Życzę owocnych obrad dla naszej Partii i dla Polski.

Wrocław – Warszawa, dnia 15 czerwca 2019 roku

Przewodniczący Partii Wolni i Solidarni

Lisowczycy

Lisowczycy, to lekka jazda polska, utworzona w roku 1607 roku. Początkowo była to mała formacja wojska najemnego, typ lekkiej jazdy utrzymującej się przede wszystkim z łupów. Na wzór tej formacji wojskowej, tworzono wiele wieków później, tzw. siły szybkiego reagowania. Jej twórcą i pierwszym dowódcą był pułkownik Aleksander Józef Lisowski. Lisowscy należeli do średniej szlachty i zamieszkiwali rodzinne Lisewo w Województwie Chełmińskim, a w drugiej połowie XVI w., cała rodzina Lisowskich przenosi się na Litwę. Aleksander J. Lisowski był towarzyszem chorągwi husarskiej a jako jej porucznik walczył przeciw Szwedom w bitwie pod Kircholmem (1605 r.). Później, za zgodą Jana Karola Chodkiewicza tworzy oddział lekkiej jazdy, która to formacja wojskowa nie jest traktowana jako regularne wojsko i nie pozostaje na żołdzie Rzeczypospolitej. Od jego nazwiska pochodzi nazwa całej formacji, która to nazwa utrzymała się nawet po śmierci Lisowskiego w 1616 roku. W okresie Wojny trzydziestoletniej (1618-1648), która została zapoczątkowana tzw. defenestracją praską (czyli wyrzuceniem z okna zamku na Hradczanach posłów cesarskich – w rzeczy samej, nic im się nie stało, pospadali na zgromadzoną pod oknem pryzmę siana czy słomy a wysokość też nie była duża, ale obraza cesarza była sromotna), walczyli na terenie całej niemal Europy – poza Hiszpanią, Portugalią i Anglią, przyczyniając się w wielu przypadkach do odwrócenia wyników bitew, kampanii czy innych zdarzeń historycznych. Tak było, np. gdy swoją dywersją na Węgrzech ocalili Wiedeń, zagrożony przez wojska protestanckie. Kres działań lisowczyków postrzeganych jako zorganizowane oddziały, trudny jest do precyzyjnego określenia. Nie zniknęli bowiem w jednej chwili, ale od drugiej połowy lat 20. XVII w. stopniowo tracili swoją odrębność a jako formacja wojskowa zostali rozwiązani w drugiej połowie lat trzydziestych XVII wieku. Pod względem organizacyjnym nie różnili się zasadniczo od współczesnej polskiej jazdy lekkiej. Tworzyli pułki o liczebności 1100-1200 zbrojnych, które dzieliły się na chorągwie o liczebności wahającej się zazwyczaj od 150 do 200 żołnierzy. W miarę potrzeby, kilka pułków tworzyło wielotysięczne zespoły taktyczne. W skład chorągwi wchodzili towarzysze (właściciele pocztów) i pocztowi (szeregowi). Osobne chorągwie tworzyła luźna czeladź, którzy mimo iż byli sługami, często uczestniczyli w walkach. To, co lisowczyków odróżniało od polskiej jazdy innych formacji w owych czasach, to fakt, iż m.in. sami obierali sobie wodzów (nazywali ich pułkownikami) oraz szybkość i skuteczność działania. Czytaj dalej Lisowczycy

Nikt nie spostrzega w tym zgiełku, część 1

Agnieszka Dębska, Karta, nr 56/2008

Listopadowa niepodległość była chyba jednak zaskoczeniem. Choć wyczekiwana i spodziewana od dawna, przyszła nagle — jakby trochę niezauważona. W relacjach z tamtych wydarzeń zapisane zostało co prawda poczucie niezwykłości chwili, ale też zdziwienie, że „niepodległość rodzi się bez trudu”. Ta zdobyta „bez trudu” tym łatwiej stawała się wkrótce przedmiotem rozmaitych przetargów. Czytaj dalej Nikt nie spostrzega w tym zgiełku, część 1

Przestępcy w Archiwum

Na wystawie Dwa oblicza archiwów. Co kryją archiwa? Curiosa w zbiorach archiwów państwowych, prezentowanej jesienią 2008 w siedzibie Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych w Warszawie, natrafiliśmy na niezwykły eksponat — pochodzący ze zbiorów policyjnych album z Lukowa z fotografiami przestępców. Przedstawiamy wybór z najwcześniejszych zdjęć, datowanych od 1918 do 1922 roku. Stanowią one nie tylko policyjny katalog, ale także szczególny przykład fotografii portretowej tamtego czasu. Czytaj dalej Przestępcy w Archiwum

Lupanarium – na światowy dzień seksu, 7 czerwca

Waldemar Łysiak, DoRzeczy, nr 23, 3-9.06.2019 r.

Piętro Aretino: „Puszczalski dochodowy kunszt to coś, co nie jest dla głupiej. Nie wystarczy zadrzeć kieckę i rozłożyć nóżęta. Trzeba czegoś więcej, by burdel nie zbankrutował”

Wacław Berent: „Ofelio, idź do burdelu, powiedział Hamlet…”

Aleksander Fredro: „Skargi płatnych cór nierządu Płyng już na konto rzgdu: Burdelowy cech upada, Firmom grozi dziś zagłada!”. Czytaj dalej Lupanarium – na światowy dzień seksu, 7 czerwca

MATKA Z SYNEM NA NIELUDZKIEJ ZIEMI – krótka historia rodziny Rudenko

Michał Kulig, Gazeta Częstochowska, 7-20.02.2019 r.

Straumatyzowana ludność polska jeszcze na dobre nie otrząsnęła się po niemieckiej i sowieckiej agresji, a już musiała zacząć przyzwyczajać się-do rzeczywistości, obfitującej w represje, zbiorowe egzekucje i aresztowania, na które pozwalało drakońskie prawo najeźdźców. I choć obie wrogie potęgi różniły się nieco w strategiach i metodach terroru, to losy każdej polskiej rodziny zostały naznaczone bolesnym piętnem osobistych tragedii i złamanych życiorysów. Czytaj dalej MATKA Z SYNEM NA NIELUDZKIEJ ZIEMI – krótka historia rodziny Rudenko

Mit człowieka niezwyciężonego

Kilka dni po śmierci „Drągala” w Kolonii Wawrzyszów zjawili się milicjanci. Aresztowali trzy siostry i matkę. Następnie przeprowadzono rewizję, podczas której doszczętnie zdemolowano cały dom.

Siostry otrzymały wyroki od ośmiu do 12 lat więzienia. Najgorszą katownię przeszła Marianna, narzeczona „Drągala”, która nieomal została zamordowana podczas brutalnego śledztwa Czytaj dalej Mit człowieka niezwyciężonego