Ułan gryziony w kostkę

W Grajewie mówią, że jako poseł zachorował na krótką pamięć. Mówią po cichu. Boją się, że Adam, dawny kolega z blokowiska na Osiedlu Centrum, jako minister dostanie długich rąk

Wojciech Cieśla, Newsweek, nr 3/2019, 14-20.01.2019

Adam Andruszkiewicz narodził się w Grajewie, w centrum miasta, pod pomnikiem niepodległości. Narodził się jako polityk z megafonem w ręku. Wcześniej nikt go nie znał. – Pięć, siedem lat temu pomniki to była jego działka – wspomina jeden z radnych. – Działał w Młodzieży Wszechpolskiej. Co roku zbierał to towarzystwo i oddawali hołd wyklętym, którzy 8 maja 1945 roku odbili miasto z rąk UB. Rozwijał się w oczach. Była ich tu garstka, pomieszani z kibolami. Zaczynali demonstracje w kilkunastu, potem miał ich przynajmniej czterdziestu. Ściągał kolegów z Białegostoku. Czytaj dalej Ułan gryziony w kostkę

Kto się boi Magdaleny F-DP

Mirosław Kokoszkiewicz, Warszawska Gazeta, nr 2/604, 11-17.01.2019

W poważnych krajach tłumacze tak wysokiej rangi prześwietlani są niezwykle dokładnie. Sprawdza się nie tylko ich znajomości (nawet jeszcze z czasów liceum), lecz także ich preferencje seksualne. Osoby pełniące tak ważne funkcje powinny być starannie obserwowane przez odpowiednie służby i okresowo poddawane badaniom na wykrywaczu kłamstw. Czytaj dalej Kto się boi Magdaleny F-DP

Mity-kity

Waldemar Łysiak, DoRzeczy, nr 3/306, 14-20.01.2019

Materia, z jakiej składają się dzieje ludzkości, to mniej więcej po równo: fakty (realia) oraz mity (bajkowość), choć według niektórych te drugie mają przewagę. Pozytywną stronę mitów kreuje ich urokliwość bądź interesująca dramatyczność, zaś negatywną ich nieprawdziwość, fałszowanie historii. Gdy wielkie mity upadają (czasami po stuleciach), ergo: gdy okazuje się, że to były„ kity” — historiografia nie przeżywa trzęsienia ziemi, tylko media mają chwilową frajdę wzmiankując sensacyjkę. Demitologizacje bywają, jeśli chodzi o rozgłos, globalne (dzisiaj już wiemy, że w Średniowieczu nigdy nie funkcjonowało feudalne „prawo pierwszej nocy” i nie istniały „pasy cnoty”), lub jedynie lokalne (mit przyzwoitości Wałęsy runął wyłącznie nad Wisłą), historyczne (króla Zygmunta Augusta nie zaraziła syfilisem Barbara Radziwiłłówna, lecz wcześniejsza jego kochanka, Diana di Cordona, dworka królowej Bony) lub aktualne (vide niedawny mit potęgi sarmackiego futbolu, stymulowany szóstym miejscem na komicznej liście rankingowej FIFA), artystyczne (coraz głośniej mówi się, że najlepsze filmy Wajdy zrobił nie „mistrz”, tylko jego współpracownicy; Sławomir Koper poświęcił temu krytyczny felieton w „Do Rzeczy”) lub propagandowe (swoisty graal bolszewickiego zamachu zwanego „Rewolucją Październikową”, rzekomo dokumentalny film ukazujący szturm na Pałac Zimowy, okazał się fabularyzacją zmajstrowaną przez reżysera Siergieja Eisensteina). Czytaj dalej Mity-kity

Andruszkiewicz-gate

Piotr Lewandowski, Warszawska Gazeta, nr 2/604, 11-17.01.2019

Organizacje żydowskie nie mają żadnych oporów, by mieszać się w nasze wewnętrzne sprawy i dyktować skład rządu. Trzeba jednak przypomnieć, że po części sami się do tego przyczyniliśmy, przez lata prowadząc tchórzliwą politykę ugłaskiwania, lizusowskich gestów i unikania spornych tematów – wszystko ze strachu przed propagandowym batem „antysemityzmu”. Efekt jest taki, że rozzuchwaliliśmy to towarzystwo ponad wszelką miarę. Czytaj dalej Andruszkiewicz-gate

Polsce należy się niepodległość

Z Wojciechem Cejrowskim, komikiem, pisarzem i przedsiębiorcą mieszkającym w Arizonie; człowiekiem, którego wszyscy wywalają rozmawia Maciej Pieczyński, DoRzeczy, nr 3/306, 14-20.01.2019

MACIEJ PIECZYŃSKI: Krzysztof Czabański obiecał, że Wojciech Cejrowski wróci na anteną TUP Info w styczniu. Mijają kolejne czwartki, siadam przed telewizorem, ale pana nie widzę. Szef Rady Mediów Narodowych spełni obietnicę czy może jednak pana wywalili?

WOJCIECH CEJROWSKI: Nie po to mnie w grudniu wywalali, żeby mnie teraz przywracać. Pan Czabański okazał się w tym przypadku trochę naiwny. Moim zdaniem wyleciałem trwale. Od miesiąca zajmuję się już czymś innym. Kilka biznesów czekało w kolejce, to teraz się nimi zajmuję. Telewizja pożera dużo czasu i mało płaci. Teraz mam więc znowu dobry czas na biznes. A Rachoń da sobie radę beze mnie, zdolny jest. Czytaj dalej Polsce należy się niepodległość

Okrąglak

Waldemar Łysiak, DoRzeczy, nr 6, 4-10.02.2019

Bieżącego tygodnia (w środę 6 lutego) przypada 30. rocznica inicjacji obrad Okrągłego Stołu, który zaprojektował naszą dzisiejszą Macierz. Radykalni krytycy systemu wciąż nazywają III RP „Republiką Okrągłego Stołu”. Czytaj dalej Okrąglak

ZERO TOLERANCJI!

Antoni Szpak, ANGORA nr 2 (13.01.2019 r.)

Powszechnie wiadomo, że kamienie młyńskie Kościoła katolickiego mielą powoli. Nigdy nie obracają się szybciej. Duchowni dbają o to, żeby temu mieleniu nie towarzyszył pośpiech. Zawsze zachowują się spokojnie i rozważnie. W takim właśnie postępowaniu wyraża się ROZTROPNOŚĆ Kościoła. Nią szczyci się ta instytucja od dwóch tysięcy lat. Sprawy bolesne dla wizerunku i finansów Kościoła, które wyszły na światło dzienne i nie udało się ich przemilczeć, zbagatelizować ani zatuszować, rozpatruje się przez wiele lat, a bywa, że i przez wieki całe. Czytaj dalej ZERO TOLERANCJI!

Żałoba narodowa w tzw. III Rzeczypospolitej a okresy wcześniejsze

Żałoba narodowa w tzw. III Rzeczypospolitej a okresy wcześniejsze

Przy ostatniej ogłoszonej żałobie narodowej postanowiłem sprawdzić jak to wyglądało na przestrzeni XX wieku.

Odnoszę wrażenie, że internauci piszący, że aktualnie „w Polsce łatwiej trafić na żałobę narodową niż na niedzielę handlową” mają rację. Czytaj dalej Żałoba narodowa w tzw. III Rzeczypospolitej a okresy wcześniejsze