Polska opozycja to służby

Z Wojciechem Cejrowskim, komikiem, pisarzem i przedsiębiorcą mieszkającym w Arizonie rozmawia Maciej Pieczyński, „Do Rzeczy”, nr 33/285, 13-19.08.2018

MACIEJ PIECZYŃSKI: „Łapa w łapę PiS z PO przeciw Polakom. Przeciw zwykłym ludziom. Przeciw wolności i demokracji. POPiSowym ścierwem jesteście i prędzej czy później za to zapłacicie” – tak Paweł Kukiz skomentował zablokowanie referendum konsultacyjnego przez Senat. Podziela pan to oburzenie?

WOJCIECH CEJROWSKI: Ja bym to nazwał inaczej – „łapa w łapę” oznacza, że się dogadali, a oni się nie dogadują, nawet nie rozmawiają. Tylko cele i metody mają zbieżne. Jakie? Kukiz chce wolności obywatelskich (ja też). Chce modelu, w którym władzę mają obywatele. Natomiast PO i PiS chcą zarządzać obywatelami – każda z wymienionych partii (ale każda OSOBNO) chce sprawować władzę nad obywatelami, bo przecież partia wie lepiej, partia ma ekspertów, a naród powinien partii zaufać i nie wtrącać się do rządzenia. Czytaj dalej Polska opozycja to służby

Częstochowa uczciła bohaterów Powstania Warszawskiego

Ad/fot. Krzysztof Wierus, Warszawska Gazeta, nr 32/582, 10-16.08.2018 r.

Poszli „na śmierć po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!”

Częstochowa, podobnie jak setki innych polskich miast, pamiętała o bohaterach Powstania Warszawskiego. Pierwszego sierpnia, w 74. rocznicę wybuchu powstania, dokładnie o godzinie 17.00 zawyły w mieście syreny. Pod kościołem pw. Najświętszego Imienia Maryi uczestnicy uroczystości na tę okazję zorganizowanych uczcili minutą ciszy poległych bohaterów, po czym udali się na mszę świętą w intencji poległych i żyjących powstańców. Eucharystii przewodniczył i płomienną homilię wygłosił ks. Mariusz Bakalarz, wicekanclerz kurii metropolitalnej archidiecezji częstochowskiej. Czytaj dalej Częstochowa uczciła bohaterów Powstania Warszawskiego

Nienawiść. Strach. Pogarda.

Ostatnie konwulsje totalnej opozycji prezentowane przed Sejmem przez żałosną garstkę „obrońców demokracji”.

Mirosław Kokoszkiewicz, Gazeta Warszawska, nr 30/580, 27.07 – 2.08.2018 r.

Te trzy tytułowe uczucia lub, jak kto woli, stany emocjonalne są tak naprawdę jedyną mieszanką paliwową napędzającą totalną opozycję, czyli tych wszystkich beneficjentów patologicznego systemu III RP, którzy rozpaczliwie walczą o to, „żeby było tak, jak było”. Z tych uczuć jedynie strach można zaliczyć do cech pierwotnych towarzyszących nie tylko człowiekowi, ale i zwierzętom, i wynikający z instynktu przetrwania. Nienawiść i pogarda to niestety uczucia, które można przypisać już tylko człowiekowi. Czytaj dalej Nienawiść. Strach. Pogarda.

Liberałowie kontra populiści

Tekst: Cezary Michalski; Ilustracja: Piotr Chatkowski, Newsweek, nr 31/2018, 23-29.07.2018

Prawica i lewica to już trupy. Witajcie na nowej wojnie, która dzieli cały Zachód

Spór lewica – prawica nie jest dziś istotny. Przestał organizować życie polityczne, przestał nawet dostarczać jakiejkolwiek wiedzy na temat trwającego kryzysu. W całej Europie został zastąpiony przez konflikt, którego stronami są antyliberalny populizm (prawicowy i lewicowy) i liberalne centrum (sięgające od chadecji po socjaldemokrację). To ten podział jest ważny i ostry, obrasta realnymi diagnozami społecznego i politycznego kryzysu, a od jego wyniku zależy samo przetrwanie demokratycznego Zachodu – a zatem także demokratycznej Polski. Czytaj dalej Liberałowie kontra populiści

GDY ŻYD NIE MA SIĘ KOGO BAĆ, BO WŚRÓD POLAKÓW NIE MA JUŻ PANÓW

dr Ewa Kurek, Gazeta Warszawska

Polscy Żydzi po wojnie nie mieli się już kogo bać Króla nie było, polscy panowie zginęli w czasie wojny w walce z Niemcami i Sowietami, a jeśli przeżyli, to wraz z polskimi rzemieślnikami i chłopami siedzieli w więzieniach. Najbardziej oporni w latach 1945-1956 dostawali od komunistów, często Żydów właśnie, kulę w potylicę i lądowali w dołach na warszawskiej Łączce lub w podobnych jej miejscach. Pierwsza fala najbardziej zaangażowanych w zniewolenie Polski polskich Żydów odpłynęła do Izraela i państw zachodnich w roku 1956, druga w roku 1968. Czytaj dalej GDY ŻYD NIE MA SIĘ KOGO BAĆ, BO WŚRÓD POLAKÓW NIE MA JUŻ PANÓW