
Nr 45 (903), tygodnik, 8 -14 listopada 2024 r. – gazeta warszawska
Chrześcijaństwo zagraża reżimowi, ponieważ wymaga wiary w coś większego niż państwo i przywiązania do trwałych i jasno zdefiniowanych wartości. Człowiek wierzący nie podda się propagandzie w Orwellowskim stylu – to, co było prawdą wczoraj, dziś jest wierutnym kłamstwem. Punktem odniesienia dla wszystkich jest Wielki Brat, który cały czas patrzy. Atak na religię nie jest ubocznym skutkiem wojny przeciwko wolności słowa; tłumienie kultu religijnego jest fundamentalne dla sprawy tyranii.
dr Robert Kościelny
„Ks. Olszewski opuścił areszt. Na głowie brak śladów po koronie cierniowej” – to komentarz lewicowego„Newsweeka” po uwolnieniu z aresztu wydobywczego za kaucją ks. Michała Olszewskiego SCJ po 213 dniach uwięzienia. Podczas długiego pobytu ks. Olszewskiego w „areszcie wydobywczym” nie brakowało doniesień o haniebnym traktowaniu kapłana przez funkcjonariuszy więziennych, donosi PCh24.pl.
Poprawność polityczna jako narzędzie zbrodni
Drwina z ludzi wierzących, a nawet z ich cierpienia to stała praktyka tęczowo-czerwono–zielonej koalicji degeneratów. Ludzie ci wszystko co dobre, mądre i piękne chcą zniszczyć pod pozorem tolerancji, różnorodności, zrównoważonego rozwoju, ochronyjstot czujących”, gaszenia„płoną-cej planety” uwolnienia kobiet z„patriarchalnej dominacji” itd. „Polityczna
poprawność”to antychrześcijańska bigoteria, stwierdził Stephen Herreid, publicysta Catholicvote. Co najgorsze, lewackim faryzeuszom ulegają ci, przeciwko którym antyludzka ideologia jest skierowana – chrześcijanie.„Kiedy główne media i wpływowe lewicowe lub globalistyczne osobistości polityczne decydują się na jakiś kurs, chrześcijanie od razu schodzą im z drogi. Kiedy w szkołach promowana jest ideologia gender, chrześcijanie spieszą się, by udowodnić, że nie są «transfobiczni». Kiedy uzbrojony szaleniec atakuje klinikę aborcyjną, chrześcijanie szybko akceptują i bronią się przed narracją, która oczernia wszystkich pro-liferów jako winnych retoryki prowadzącej do przemocy”. Cywilizacja łacińska jest w odwrocie. W maju 2019 r.„The Guardian” przedstawił raport ówczesnego ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii
Jeremy’ego Hunta. Wynikało z niego, że powszechne prześladowania chrześcijan, czasami graniczące z ludobójstwem, mają miejsce w niektórych częściach Bliskiego Wschodu, stając się przyczyną ogromnego exodusu w ciągu ostatnich dwóch dekad. Raport stwierdza, że miliony chrześcijan w regionie zostało wypędzonych ze swoich domów, a wielu zostało zabitych, porwanych, uwięzionych i podlega dyskryminacji. Dokument ministra Hunta podkreśla również, że wierzący w Chrystusa cierpią prześladowania nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale też w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce Subsaharyjskiej i Azji Wschodniej – często mające poparcie władz państwowych. „Niewygodna prawda”- stwierdza raport -„jest taka, że przytłaczająca większość (80 proc.) prześladowanych ze względów religijnych to chrześcijanie”.
W uwagach dla prasy w Addis Abebie, stolicy Etiopii, jednego z najstarszych krajów chrześcijańskich na świecie, Jeremy Hunt obwinił„poprawność polityczną”, a także poczucie„winy postkolonialnej”za brytyjską obojętność na cierpienie chrześcijan w Azji i Afryce.
Raport pojawił się tuż po masakrze na Sri Lance, dokonanej przez radykalnych terrorystów islamskich, którzy zaatakowali kościoły i hotele, świętujące Wielkanoc. W wyniku zamachów zginęło 250 osób, a ponad 500 zostało rannych.
Z kolei w Fox News jeden z ekspertów ds. prześladowań religijnych powiedział:„Po-prawność polityczna przyczynia się do alarmującej wrogości wobec chrześcijan na całym świecie i sprzyja terrorystom próbującym wykorzenić chrześcijaństwo”.
Juliana Taimoorazy, prezes lraqi Christian Relief Co-uncil i starszy pracownik naukowy Philos Project, powiedziała „America’s News HQ”, że ISIS dopuszcza się ludobójstwa. Dodała, że chociaż Sam Brownback, ambasador Stanów Zjednoczonych ds. wolności religijnej na świecie, zrobił wiele, potrzeba więcej działań wspierających chrześcijan doznających ucisku i przemocy. „Uważam, że śmierć większości cierpiących dziś ludzi jest naprawdę spowodowana poprawnością polityczną, ponieważ świat przymyka na to oko, a kiedy jesteśmy poprawni politycznie, współczujemy terrorystom, którzy niszczą społeczności i wymazują historię”- powiedziała Taimoorazy. Media mainstreamowe unikają tematu prześladowania chrześcijan i ludobójstwa dokonywanego na wyznawcach Chrystusa, bo są zdominowane przez dwu ideologicznych sprzymierzeńców – globalistów i lewactwo, czyli wrogów rodzaju ludzkiego w ogóle, a cywilizacji łacińskiej i jej obrońców w szczególności. Tym bardziej kurtyną milczenia zasłaniają akty prześladowań chrześcijan na Zachodzie.„Chrze-ścijaństwo jest atakowane na Zachodzie, jednak stwierdzenie to wydalę się przesadą, ponieważ nasze media unikają tego tematu” czytamy na stronie Brownstone Institute.
Z kolei strona Gatestone Institute, podająca comiesięczne raporty o sytuacji chrześcijan w świecie, poinformowała, że tylko do połowy października muzułmanie w różny sposób targnęli się na symbole chrześcijańskie (profanacja kościoła w Anglii, wizerunku Marki Bożej i Dzieciątka Jezus w Szwajcarii). Doszło też do pobicia starszego człowieka przez młodego muzułmanina, który wcześniej zerwał z szyi mężczyzny łańcuszek z krzyżem.
Marsz przez instytucje
Antychrześcijanie nie tworzą rzeczy nowych, wykorzystują stare dobrze pomyślane instytucje, aby niszczyć to, co zbudowała cywilizacja łacińska. Stąd mówi się o nich, że nie tworzą żadnej kultury – są roz-sadnikami antykultury (Krzysztof Karoń).
Marvin Olasky i Warren Cole Smith w książce„Prodigal Press: Confronting the Anti–Christian Bias of the American News Media” (Prasa marnotrawna: konfrontacja z antychrześcijańskimi uprzedzeniami amerykańskich mediów informacyjnych) zwracają uwagę, iż założone przez chrześcijan uniwersytety, takie jak Harvard, Yale i wiele innych w ciągu zaledwie kilku ostatnich dekad stały się miejscami, z których głosi się „ateistyczne kazania”. Oczywiście dziś nikt z zaangażowanych w walkę o „lepszą” Amerykę nie będzie wspominał, jak wiele nauka i edukacja zawdzięczają chrześcijańskim fundatorom.
Nie inaczej jest z„The New York Timesem”, uchodzącym niegdyś za„wielki
chrześcijański dziennik”, założony w 1851 r. przez Henriego Raymonda, gorliwego prezbiterianina. Mało kto wie, że gazeta stała się znana i poczytna w początkach lat 70. XIX w., nagłaśniając proceder aborcji, nielegalnej w Stanach, ale pokątnie praktykowanej w Nowym Jorku. „Sprawstwo zabójstwa nienarodzonych dzieci jest znaczne i cuchnie do nieba”, pisano wówczas w„TNYT”. Ilu czytelników tej „międzynarodowej” gazety wie, że powstała ona dzięki funduszom i staraniom ludzi Biblii?
Zapewne niewielu. Obecnie an-tychrześcijańskie uprzedzenia „The New York Ti mesa” stają się coraz bardziej widoczne i czasami krytykowane przez dziennikarzy innych gazet.„New York Post” pisał przed dwoma laty: „Rzadko zdarza się, aby główne media były tak szczere w kwestii swoich ideologicznych uprzedzeń. Ale pewnego dnia na Twitterze pojawił się reporter «The New YorkTimesa® Dan Levin, który otwarcie prosił o negatywne historie o chrześcijańskich szkołach”. „Jestem reporterem «New YorkTimesa® piszącym o szkołach chrześcijańskich”- napisał na Twitterze Levin. -„Czy masz 20 lat lub mniej i chodziłeś do chrześcijańskiej szkoły? Chciałbym usłyszeć o Twoim doświadczeniu i jego wpływie na Twoje życie. Proszę, napisz do mnie”. Tag był używany głównie do oczerniania szkół katolickich, a zwłaszcza dzieci ze szkoły katolickiej w Covington.
To nie wszystko. Redaktorzy „The Washington Post”i innych dużych redakcji zastanawiali się, jak chrześcijańskie szkoły, które wciąż hołdowały tradycyjnym wartościom społecznym, mogą w ogóle„istnieć” we współczesnym społeczeństwie amerykańskim.
Wspólny front indoktrynacyjno-medialno-prawny potrafi rozpędzić na cztery wiatry rozsądek i godziwość, o czym mogliśmy się przekonać na własnej skórze parę lat temu.
Lewica wprowadza do kodeksu karnego Orwellowską „zbrodniomyśl”
Chrześcijanie na Zachodzie są nie tylko wyśmiewani w przemyśle medialnym i rozrywkowym, ale też poddawani są represjom przez system prawny. Na początku stycznia tego roku stacja CBN News podała, że weteran wojenny i ojciec dwójki dzieci został ukarany grzywną przez lokalne władze angielskie za cichą modlitwę na chodniku za syna, którego stracił w wyniku aborcji.„Adam Smith-Connor został skazany za cichą modlitwę na publicznej ulicy. Policja podeszła do Smith-Connora i powiedziała mu, że są tam, aby «zapytać o [jego] działania®. «Cóż, modlę się® – wyjaśnił w rozmowie nagranej na wideo. Policjant zapytał: «Jaka jest intencja twojej dzisiejszej modlitwy?® «Modlę się za mojego syna® – odpowiedział”. Pan Smith-Connor modlił się w milczeniu w pobliżu ośrodka aborcyjnego, co według brytyjskiej policji naruszało przepisy cenzury w Zjednoczonym Królestwie. Modlił się, odwrócony plecami do budynku, w którym dokonuje się aborcji,,,aby uniknąć wrażenia, że zbliża się do kobiet lub chce przekonywać [do swych racji] kobiety wchodzące lub wychodzące z ośrodka” napisali jego prawnicy.
„Ta sprawa jest ważna, ponieważ rodzi pytanie, jakim społeczeństwem chcemy być w przyszłości – takim, które ceni wolność, czy takim, które kryminalizuje myśl? Służyłem w rezerwie armii przez 20 lat, w tym w Afganistanie, aby chronić podstawowe wolności – nigdy nie myślałem, że będę musiał bronić tak podstawowego prawa dla siebie tutaj, w domu” – powiedział Adam Smith-Connor.
Adwokaci ukaranego mężczyzny twierdzą, że są„świad-kami współczesnego procesu o «zbrodniomyśl»”. „Zgodnie z zasadami strefy cenzury, w której się modlił, gdyby Adam myślał o jakimkolwiek innym problemie – na przykład o gospodarce, imigracji lub opiece zdrowotnej – nie zostałby ukarany grzywną. To natura jego myśli, jego cicha modlitwa, przysporzyły mu kłopotów prawnych” – powiedział obrońca byłego żołnierza. Sędzia uznał Smitha-Connora za winnego, ponieważ„miał złożone ręce i lekko pochyloną głowę”. Podczas gdy brytyjski wymiar sprawiedliwości nakłada karę za cichą modlitwę, rząd Kanady współuczestniczy w masowym niszczeniu świątyń chrześcijańskich, przypomina Brownstone Institute.
W Kanadzie podpalono dziesiątki kościołów od czasu, gdy w 2021 r. rozprzestrzeniła się kłamliwa pogłoska, że pod kanadyjskimi świątyniami znajdują się masowe groby dzieci Indian, które odbierano rodzicom, aby uczyć je w katolickich szkołach. W czasie gdy płonęły kościoły, premier Justin Trudeau powiedział, że gniew na Kościół katolicki jest„w pełni zrozumiały” Trzy lata później kłamstwo wyszło na jaw, ale podpalenia trwają nadal. Natomiast zarówno władze Kanady, jak postępowcy z USA nie mają nic do powiedzenia na temat dezinformacji, która doprowadziła do tak niebywałej agresji i zniszczeń budynków kościelnych.
Walka z kowidem czy praktykami religijnymi?
Doskonałą okazją do bezkarnego ataku na religię stworzył kowid ze swymi obostrzeniami i hasłem „dla Twojego dobra i innych”. Brownstone Institute wymienia szereg przykładów, które mówią o tym, jaka jest rzeczywista postawa piewców różnorodności wobec ludzi o innych niż lewackie poglądach na świat.
W maju 2020 r. policja stanowa Kentucky przybyła na nabożeństwo, aby ogłosić, że uczestnictwo w nim jest naruszeniem prawa. Mundurowi zapisali numery rejestracyjne wiernych i wydali ostrzeżenia, że osoby naruszające przepisy zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. W tym samym roku w stanie Missisipi policja wystawiła mandaty zgromadzeniu kościelnemu, które zorganizowało nabożeństwo w formie drive-in, mimo że uczestnicy pozostali w swoich pojazdach przez całą uroczystość.
W Idaho policja aresztowała chrześcijan, którzy zdjęli maski podczas śpiewania psalmów na zewnątrz budynku kościelnego, we wrześniu 2020 r.„Po prostu śpiewaliśmy pieśni” — powiedział pastor Christ Church Ben Zornes. Jednak to nie było usprawiedliwienie dla„grze-chu”złamania irracjonalnego i nienaukowego„przykazania” dotyczącego noszenia masek. W Nowym Jorku gubernator Andrew Cuomo groził mieszkańcom grzywną w wysokości tysiąca dolarów za uczestnictwo w nabożeństwach „drive-in”w maju 2020 r.„Nie próbujemy być buntowniczy” — powiedział pastor Samson Rymań.„Po prostu staramy się być bezpieczni i dotrzeć do naszej społeczności z ewangelią Jezusa Chrystusa w tych trudnych czasach, gdy ludzie odczuwają niepokój, zmartwienia, różne problemy psychiczne i chcą uzyskać duchową pomoc poprzez słowo Boże”. 3 maja 2020 r. Rymań zorganizował swoje pierwsze nabożeństwo drive-in w północnej części stanu Nowy Jork z 23 uczestnikami w 18 pojazdach. Następnego dnia policja Cuomo wydała list z żądaniem zaprzestania nabożeństw.
W Kalifornii wydział zdrowia miasta Santa Clara wykorzystał dane GPS do monitorowania wiernych w lokalnym kościele ewangelickim. Rząd nawiązał współpracę z firmą zajmującą się badaniem danych, aby utworzyć „geofence” (cyfrową granicę) wokół terenu kościoła, monitorując ponad 65 tys. urządzeń mobilnych w celu rejestrowania obywateli, którzy spędzili w tym obszarze więcej niż cztery minuty.
Gubernator stanu Kalifornia Gavin Newsom ograniczył frekwencję w kościele do 25 proc, pojemności budynku i zakazał śpiewów. W Nevadzie gubernator zezwolił kasynom na przyjmowanie 500 hazardzistów, podczas gdy kościoły były ograniczone do 50 wiernych, niezależnie od ich pojemności. W całym kraju gubernatorzy uznali msze w kościołach za „nieistotne’^ punktu widzenia potrzeb społecznych i zabronili duchownym otwierania drzwi przed wiernymi. Tymczasem punkty sprzedaży marihuany, sklepy monopolowe, osoby dokonujące aborcji i punkty loteryjne otrzymały ochronę etykiety „usług niezbędnych”, czytamy na stronie Brownstone Institute
Dla lewicowych totalniaków modlitwa groźniejsza jest niż uliczne zamieszki
Strona zauważyła też, że politycy mieli zupełnie inne podejście do zamieszek, <tóre wybuchły po śmierci czarnoskórego kryminalisty George’a Floyda. Zapytany o podwójne standardy, burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio oc powie-dział:„Kiedy widzisz naród, cały naród, zmagający się z niezwykłym kryzysem zasianym przez 400 lat amerykańskiego rasizmu, przepraszam, ale to nie jest to samo pytanie, które za-daje skrzywdzony właściciel sklepu lub osoba religijna, która chce korzystać bez przeszkód z prawa do wolności wyznania”. Brownstone Institute oodsu-mowuje:„Wiadomość dla tej «osoby religijnej® byki jasna: istnieje religia państwowa, która zastępuje twoje prawo do kultu religijnego określone w Pierwszej Poprawce. Namaszczono w ten sposób świeckich świętych i wygnano heretyków”.
W Ameryce postęp „nie zna granic ni kordonów”. W Waszyngtonie burmistrz D.C. zmienił w 2020 r. nazwę Wigilii na „Dzień dr. Anthony’ego S. Fauciego”, a deklaracja ta może równać się jedynie proklamacji prezydenta Bidena, który w 2024 r. nazwał Niedzielę Wielkanocną„Dniem Widoczności Osób Transpłciowych”.
Chrześcijaństwo zagraża reżimowi, ponieważ wymaga wiary w coś większego niż państwo i przywiązania do trwałych i jasno zdefiniowanych wartości. Człowiek wierzący nie podda się propagandzie w Orwellowskim stylu – to, co było prawdą wczoraj, dziś jest wierutnym kłamstwem. Punktem odniesienia dla wszystkich jest Wielki Brat, który cały czas patrzy. Atak na religię nie jest ubocznym skutkiem wojny przeciwko wolności słowa; tłumienie kultu religijnego jest fundamentalne dla sprawy tyranii.
Wspomniany Stephen Herreid, publicysta Catholicvote, uważa, iż winni obecnej sytuacji są sami chrześcijanie. Zbyt wielu chrześcijan strawiło bezowocnie całe lata, próbując znaleźć„dobre strony”poglądów swych wrogów; uważając, że w ten sposób wywalczą akceptację świata dla poglądów chrześcijan. To błąd:„próba uczynienia naszych przekonań akceptowalnymi dla świata jest złym nawykiem, który prowadzi do złagodzenia naszej chrzcielnej obietnicy wyrzeczenia się Szatana i wszystkich jego dzieł”.
Kiedy prezydent Obama próbował zmusić organizacje chrześcijańskie, takie jak Małe Siostry Ubogich, do płacenia za leki poronne wbrew ich sumieniu, politycznie poprawną odpowiedzią było oczernienie każdego, kto sprzeciwiał się mitycznemu planowi Obamacare, aby zapewnić opiekę zdrowotną ubogim. Zamiast wskazywać na oczywiste nadużycia władzy przez rząd i okrucieństwo grożenia zakonnicom za ich przekonania, wielu chrześcijan poświęciło swoją energię, próbując znaleźć się po właściwej stronie politycznie poprawnej narracji.
„Byłem zszokowany, odkrywając, że nawet kiedy Stany Zjednoczone wspierały dżi- . hadystycznych «rebeliantów» przeciwko reżimowi Baszara al–Assada w Syrii – pomimo próśb prześladowanych tam chrześcijan i jazydów – wielu amerykańskich chrześcijan było gotowych odrzucić swoich prześladowanych współwyznawców na Bliskim Wschodzie, zamiast broniąc ich, odważnie różnić się z zachodnimi elitami” pisze Stephen Herreid.
Zachodnia bolszewia ma w pogardzie wszystkie kompromisy, na które zechcielibyśmy pójść. Bowiem wie, że może zwyciężyć tylko w warunkach całkowitej kapitulacji chrześcijaństwa i cywilizacji łacińskiej.
publikuje: Leon Baranowski Argentyna Buenos Aires
