Szare Szeregi w Częstochowie

mgr Rafał Piotrowski – „Częstochowa w czasie II wojny światowej” – Materiały z konferencji naukowej z 8 maja 2015 roku, Sala Sesyjna Rady Miasta Częstochowy

Okna pokoju były zasłonięte, ze ściany spływała na podłogę biało-czerwona flaga, na niej leżały skrzyżowane: Sten, pistolet i granat, a nad nimi hełm polskiej piechoty. Dalszą cześć podłogi zajmowała flaga hitlerowska z dużą swastyką, a środek pomieszczenia – imitując harcerskie ognisko polana, podświetlone blaskiem żarówki owiniętej czerwoną bibułką. Dowódca powiedział kilka zdań o doniosłości chwili, po czym – stojąc na swastyce – powtarzali za nim rotę przysięgi. [P. Stachiewicz, Parasol]

Czytaj dalej Szare Szeregi w Częstochowie

Armia Czerwona – w setną rocznicę powołania

Waldemar Łysiak – „DoRzeczy”, nr 4/257, 22-28.01.2018 r.

„Mówił nam z książek i broszur, w świetlicach mówił nam Lenin, że mamy być iskrą pożaru – słońca czerwonym płomieniem, że mamy zło świata zburzyć, z niewoli świat wybawić, na wiecach, mityngach mówił towarzysz Stalin (…) Więc błogosławcie ludy nasze armaty i czołgi sunące falą stalową od Dżwiny, Uralu i Wołgi. Czekajcie nas bracia strudzeni, wpatrzeni w świt przyszłości. Idziemy ku wam przez ogień – żołnierze Armii Wolności. I przyniesiemy z sobą, wierni tęsknotom naszym, wszystkim narodom Ziemi pokój dla ich poddaszy… [fragment utworu o Armii Czerwonej pt. „Armia Wyzwolicielka”, napisanego przez Ignacego Fika, wierszokletę komunistę]

Czytaj dalej Armia Czerwona – w setną rocznicę powołania

Dwa Łyki Ameryki

Słyszałem, że jest podobno zapotrzebowanie na prasę dotyczącą tej osławionej kiedyś Ameryki. Nie wiem tytko o jaką Amerykę chodzi czy o tą dawną o której już wiemy, że “tam możesz mieć miliony”, a nawet cztery żony, ale to jest już przecież tytko bezpowrotna historia. Dlatego też we wspomnianej wyżej piosence czas teraźniejszy należy zastąpić czasem przeszłym – mogłeś zamiast “możesz”. Może jednak chodzi tu o Amerykę XXI? Dobrze, ale jak o niej pisać poważnie czy nie poważnie. Jeżeli mam pisać poważnie, to jest już bardziej skomplikowane, a nawet niebezpieczne. W takim przypadku trzeba przestrzegać zasad “poprawności politycznej” pamiętając jednocześnie, że na tzw. obecnym etapie zamiast historyków, historie piszą teraz sędziowie… Zapomniał o tym znany angielski historyk David lrying i to przeoczenie kosztowało go w 2006 roku 400 dni w pojedynczej celi w Austrii.

Czytaj dalej Dwa Łyki Ameryki

Wielka gra Kaczyńskiego

Jan Piński, Warszawska gazeta, nr 3/553, 19-25 stycznia 2018 r.

Konia z rzędem temu, kto dziś powie, jak wyglądają naprawdę relacje Antoniego Macierewicza z Jarosławem Kaczyńskim. Bez wątpienia zwolennicy tego pierwszego są rozczarowani odwołaniem swojego idola z funkcji ministra obrony narodowej, ale z drugiej strony głośno kolportowana jest plotka, że Macierewicz z cichym błogosławieństwem Kaczyńskiego może „pójść na swoje” i zająć się skonsolidowaniem najbardziej radykalnego elektoratu.

Czytaj dalej Wielka gra Kaczyńskiego

Powstanie styczniowe – 155 rocznica

Powstanie styczniowe – polskie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu, ogłoszone Manifestem 22 stycznia wydanym w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 na Litwie, trwało do jesieni 1864 (Ostatni oddział powstańczy księdza generała Stanisława Brzóski utrzymał się na Podlasiu do wiosny 1865), zasięgiem objęło ziemie zaboru rosyjskiego, tj. Królestwo Polskie i ziemie zabrane.

Czytaj dalej Powstanie styczniowe – 155 rocznica

IMMUNITET W POLSCE ŹRÓDŁEM PATOLOGII

Oczywiście chodzi o immunitet, którym objęte są grupy uprzywilejowanych obywateli polskich w Polsce, a nie dyplomaci obcych państw. Powoduje on istnienie w życiu codziennym naszego kraju niespotykanych w czołowych państwach Zachodu różnych kast ludzi niedotykalnych, co wytwarza u nich poczucie demoralizującej bezkarności. Mają oni bowiem permanentną gwarancję nietykalności 24 godziny na dobę w każdej sytuacji, dopóki ekstra przywileju nie zostaną chwilowo pozbawieni. Najbardziej szkodliwe tego skutki występują w środowiskach polityków i sędziów, a więc wśród elit ludzi, którzy mają w kraju największą władzę. W ostatnich dniach jesteśmy właśnie świadkami kolejnych związanych z tym problemów. Czas więc kuć żelazo póki gorące i proponować publicznie rozwiązania, jak te sprawy naprawić i spowodować, aby więcej nie miały miejsca. Dla mnie postulatem najlepszym jest instytucję obecnego immunitetu po prostu zlikwidować. Ale mogą to zrobić tylko ci, których problem dotyczy, dlatego jest rzeczą zrozumiałą, iż patologii tej olbrzymia ich większość będzie broniła jak niepodległości, szermując najbardziej wzniosłymi i ufryzowanymi na szlachetność frazesami.

Czytaj dalej IMMUNITET W POLSCE ŹRÓDŁEM PATOLOGII

Józef Tischner: Historia filozofii po góralsku

Na pocątku wsędy byli górole, a dopiero pote porobiyli sie Turcy i Żydzi.

Górole byli tyz piyrsymi „filozofami”.

„Filozof” – to jest pedziane po grecku. Znacy telo co: „mędrol”. A to jest pedziane po grecku dlo niepoznaki. Niby, po co mo fto wiedzieć, jak było na pocątku?

Ale Grecy to nie byli Grecy, ino górole, co udawali greka. Bo na pocątku nie było Greków, ino wsędy byli górole.

Czytaj dalej Józef Tischner: Historia filozofii po góralsku