Aleksander Szumański – Fotografie polskie

W 2012 r. , w Krakowie ukazał się drukiem poemat “Fotografie polskie” Aleksandra Szumańskiego. Jak pisze we wstępie poeta drukowany poemat nie jest autobiografią. Fragmenty utworu dokumentują gehennę narodu polskiego postrzeganą poprzez wymiar osobisty. Książka rozpoczyna się prologiem, czyli wierszem o tytule “Chmury nad nimi rozpal w łunę…”(zaczerpniętym z twórczości Juliana Tuwima). W poemacie Aleksander Szumański kreśli na swojej poetyckiej pięciolinii m.in.nuty wspomnień – dzieciństwa we Lwowie, którego losy zostały “w pół przecięte”, postaci wiecznie żywych – pana Maurycego (ojca poety) “ściszającego pacjentek niepokoje”, zacną panią F.Szumańską (później dostojną Nowakową) w której płynęła krew szampańska i śmiejącą się z okien swego Lwowa, Stasię gotującą barszcz raz czerwony, raz biały…W utworze jest również osobiste odniesienie do Lwowa – dla poety miasta przedziwnego, miasta starego, wrośniętego w autora jak w ogniwo. “Za jaką zbrodnię czy też karę już nie oglądam cię na żywo.” – zadaje sobie pytanie w poemacie Aleksander Szumowski. Są też strofy poświęcone “orlętom lwowskim”.

Recenzje

Jest Szumański lirykiem. Urodzony we Lwowie tam mieszkał do 1941 roku. Ojciec był docentem medycyny, matka filologiem polskim. Ojciec został rozstrzelany przez hitlerowców, kiedy to Niemcy zamordowali we Lwowie wybitnych polskich intelektualistów.

Aleksander Szumański pierwszy wiersz napisał w 1941 roku wygłoszony w lwowskim radiu przez znanego aktora… W sumie napisał ponad 1100 utworów z których 380 ukazało się w tomie “Odlatujące ptaki”. Utworami tymi, dzięki ich prostocie przesiąkniętej głęboką refleksją i liryzmem, zdobył liczne rzesze czytelników, wydaje się, że Szumański jest jedynym, który dzisiaj tak pisze. W utworach swoich nawiązuje do całej znanej nam klasyki.

Jan Adamski [“Suplement” – miesięcznik poświęcony kulturze; redaktor naczelny – Jan Poprawa]

Wiersze Aleksandra Szumańskiego wnoszą ciepło, serdeczność, wywołują wzruszenie, a w jego wersach pobrzmiewają echa dawnych tradycyjnych uznanych mistrzów.

Tadeusz Z. Bednarski [Dziennik Polski]

Być może zachwyci prostota i refleksyjność poezji Alka Szumańskiego. Poezji w której sporo nawiązań do twórczości Juliana Tuwima. Tuwimowskie inspiracje uda się nam przeto odnaleźć w niejednej strofie tego tomu.

Zbigniew Ringer [ze wstępu do tomu “Odlatująceptaki”]

PODZIĘKOWANIA

Żonie Alinie de Croncos Borkowskiej-Szumańskiej oraz przyjacielowi Janowi Giintnerowi serdecznie dziękuję za ofiarny wkład ich myśli twórczej, bez której nie byłoby możliwe wydanie tej książki.

Składam również podziękowania panom prof. doc. hab. Janowi Majdzie i red. Tadeuszowi Zygmuntowi Bednarskiemu za ich troskę, życzliwość, niezwykle cenne informacje i rady dotyczące historycznego, literackiego i poetyckiego układu poematu.

OD AUTORA

Poemat Fotografie polskie nie stanowi autobiografii, choć tak może być odczytany. Jego fragmenty dokumentują bowiem gehennę narodu polskiego postrzeganą poprzez wymiar osobisty.

Przedrukowany w części dokumentacyjnej na str 82- -97 Komunikat komisji specjalnej do ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez najeźdźców faszystowskich w lesie katyńskim jeńców wojennychoficerów polskich został zamieszczony w krakowskim Dzienniku Polskim z dnia 5 marca 1955 roku. Numer tej gazety zachował się w archiwum wybitnego historyka dr Tadeusza Nowaka (mojego ojczyma). Byl on m in. badaczem zbrodni nazi­stowskich i komunistycznych popełnionych na narodzie polskim; pełnił funkcję kustosza Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Tekst w języku japońskim pochodzi z książki Przeżycie autorstwa Kazuko Tamura – tłumaczki na język japoński współczesnej literatury polskiej. Książka ukazała się w 2000 roku w oficynie wydawniczej Kazuko TamuraNagasawa Kanegasakicho. W przytoczonych po poe­macie fragmentach tej publikacji wydrukowano mój życiorys, niektóre moje wiersze z tomu Odlatujące ptaki a także obszerne fragmenty niniejszego poematu w wolnym przekładzie Kazuko Tamura.

Epilog Fotografii polskich zadedykowałem Abrahamowi Suckewerowi – poecie żyjącemu w Izraelu, tworzącym w języku jidysz. Urodzony w Smorgoniu niedaleko Wilna przeżył w Polsce dramat holocaustu. W Dekadzie Literackiej z dnia 31 sierpnia 1999 roku ukazał się przetłumaczony przez Jana Goślickiego z jidysz utwór Abrahama Suckewera z 1981 roku. Cytuję fragmenty:

Ta ręka należy do mnie. Czyjaś odrąbana ręka. Lata temu znalazłem ją w jakimś ogrodzie, w grządce pomidorów (…) To moja trzecia ręka i tylko nią piszę (…) I mam tę odrąbaną rękę… a ja ją znalazłem… we wrześniu 1941 pomiędzy pomidorami”.

Za Janem Goślickim podaję: „Nacechowana wybitnie „treściowo” poezja Suckewera obywa się bez komentarza i to świadczy o jego miejscu w hierarchii poetów tego wieku wysokim (…) jest to poezja tajemnicy: wbrew znanej diagnozie Adorno okazuje się, że poezja „po Oświęcimiu ” jest możliwa pod warunkiem, iż dzieło pisania zastępuje dzieło żałoby [TauerarbeitJ

Aleksander Szumański

Fragment

O OBROŃCACH LWOWA

Oni trójkami młodej krwi
Wpatrzeni tylko w gród swój stary
Szli bez okopów w wolność dni
Bo zbrojni byli w łez sztandary.
A niebosiężna tylko moc
Zbroiła tuman młodych rot,
Szrapneli zmowę w Orlą Noc
Ramiony bronił tylko splot.
Oni trójkami w niebo szli,
Bo taki trwał Ojczyzny los,
Historię wbarwił ból tych dni
Wrażej potęgi czarci głos.
Szlakami ulic szli nieznani,
Nad nimi zaś granatów mowa,
Podle zbrojeni, ukochani,
Broniący piękna swego Lwowa. (…)